Jak policzyć tomany, aby nie wyjść na tumana?
Na początek, informacja praktyczna –
jadąc do Iranu musimy się zaopatrzyć w dużą ilość gotówki. W związku z
embargiem, możemy zapomnieć o wyciąganiu kasy z bankomatu czy płaceniu
kartą. Iran nie jest połączony z międzynarodowymi usługami płatniczymi
tj. Visa czy MasterCard. Najlepiej przywieźć ze sobą dolary albo euro.
Wymiany walut możemy dokonać na lotnisku, w hotelach i kantorach.
1 euro to mniej więcej 45 tys. IRR. 1 USD to prawie 37 tys. IRR. Przelicznik w złotówkach wygląda mniej-więcej tak: 10 000 IRR = 93 grosze, 20 000 = 1,85 IRR, 1000 000 IRR = 9,27 zł. Ja zawsze sobie zaokrąglałam do góry, aby było mi łatwiej – 10 tys. IRR to prawie złotówka, 20 tys. IRR to prawie 2 zł itd.
Jak już umiemy przeliczać riale na euro, dolary i złotówki, czas wejść na wyższy poziom wtajemniczenia i nauczyć się wymieniać riale na tomany. Toman to jednostka, którą posługują się Irańczycy do podawania cen. Sprawa pozornie wygląda prosto – od nominału w IRR odcinamy jedno zero i w ten sposób uzyskujemy cenę w tomanach. Na przykład 10 000 riali to będzie 1 000 tomanów. Wydawałoby się banalne, ale niestety możemy natrafić na pewną komplikację. Ponieważ tomany nie są oficjalną walutą, tylko powiedzmy “uliczną”, to ludzie podają często ceny odcinając dowolnie wybraną ilość zer. Często np. mówią, że coś kosztuje 10 tomanów, a mają na myśli 100 000 riali (bo generalnie 100 000 IRR to 10 000 tomanów, ale po co nam te zera, więc możemy powiedzieć, że chcemy 10 tomanów…). Dlatego jeżeli mamy wątpliwości, należy najpierw spróbować to rozkminić na zdrowy chłopski rozum (zastanowić się czy np. falafel może kosztować 3 czy 30 zł po przeliczeniu), a jak już zupełnie się pogubimy, to warto się upewnić pytając o cenę w rialach. Ja praktykowałam taką metodę, że brałam do ręki banknot i zasłaniałam sobie palcem ostatnie zero. Niby nic, ale w pierwszych dniach, zanim stałam się biegła w przeliczaniu IRR na tomany i odwrotnie, taka wizualizacja bardzo mi pomagała.
W Iranie obowiązującą walutą jest
rial (IRR). Może nas nieco zaskoczyć ilość zer na banknotach. W obiegu
są nominały 5 000, 1 000, 2 000, 5 000, 10 000, 20 000, 50 000, 100 000.
W związku z inflacją wypuszczono także czek 500 000 riali, który de
facto funkcjonuje jak banknot. Z monet możemy wsypać do portfela
nominały 500, 1000, 2 000 i 5000. Warto nauczyć się cyfr po arabsku. Ta
umiejętność przyda się do czytania cen na towarach.
1 euro to mniej więcej 45 tys. IRR. 1 USD to prawie 37 tys. IRR. Przelicznik w złotówkach wygląda mniej-więcej tak: 10 000 IRR = 93 grosze, 20 000 = 1,85 IRR, 1000 000 IRR = 9,27 zł. Ja zawsze sobie zaokrąglałam do góry, aby było mi łatwiej – 10 tys. IRR to prawie złotówka, 20 tys. IRR to prawie 2 zł itd.
Jak już umiemy przeliczać riale na euro, dolary i złotówki, czas wejść na wyższy poziom wtajemniczenia i nauczyć się wymieniać riale na tomany. Toman to jednostka, którą posługują się Irańczycy do podawania cen. Sprawa pozornie wygląda prosto – od nominału w IRR odcinamy jedno zero i w ten sposób uzyskujemy cenę w tomanach. Na przykład 10 000 riali to będzie 1 000 tomanów. Wydawałoby się banalne, ale niestety możemy natrafić na pewną komplikację. Ponieważ tomany nie są oficjalną walutą, tylko powiedzmy “uliczną”, to ludzie podają często ceny odcinając dowolnie wybraną ilość zer. Często np. mówią, że coś kosztuje 10 tomanów, a mają na myśli 100 000 riali (bo generalnie 100 000 IRR to 10 000 tomanów, ale po co nam te zera, więc możemy powiedzieć, że chcemy 10 tomanów…). Dlatego jeżeli mamy wątpliwości, należy najpierw spróbować to rozkminić na zdrowy chłopski rozum (zastanowić się czy np. falafel może kosztować 3 czy 30 zł po przeliczeniu), a jak już zupełnie się pogubimy, to warto się upewnić pytając o cenę w rialach. Ja praktykowałam taką metodę, że brałam do ręki banknot i zasłaniałam sobie palcem ostatnie zero. Niby nic, ale w pierwszych dniach, zanim stałam się biegła w przeliczaniu IRR na tomany i odwrotnie, taka wizualizacja bardzo mi pomagała.









Komentarze
Prześlij komentarz