Czym zaskoczy Cię Iran?

Iran to jedno wielkie zaskoczenie dla przeciętnego turysty. Zastraszeni bombą atomową, szariatem i nieobliczalnością Iranu, nie przychodzi nam do głowy, że to kraj życzliwych ludzi o umiarkowanych poglądach i bogatej perskiej kultury - dziedzictwa tysięcy lat. 



1. Jeżeli wyobrażaliście sobie Iran jako bezkresną pustynię, to pozwólcie, że wyprowadzę Was z błędu. Z Teheranu, w nieco ponad godzinę, przyjemną trasą przez góry, można dojechać nad morze Kaspijskie, gdzie rozpościerają się soczyście zielone tereny i utrzymuje się duża wilgotność powietrza. Ja akurat pojechałam do dość popularnego kurortu Namakabrud (Mazandaran), gdzie przespacerowałam się wzdłuż morza i skorzystałam z kolejki linowej, gdzie zalesiony szczyt spowiła gęsta mgła, tworząca scenerię niczym z baśni!











Górzyste ukształtowanie terenu ma w sobie ogromny potencjał i oferuje mnogość możliwości spędzenia urlopu w Iranie! 

Przy okazji wizyty w letniej willi rodziny Niloufar, jej wujek zabrał nas na off-road w małej miejscowości Mosha. 


Gdyby ktoś zdecydował się przyjechać do Iranu zimą, proponuje pozjeżdżać na nartach po górach Elbrus! Najbardziej popularne ośrodki to Dizin (największy na Bliskim Wschodzie, najwyższy szczyt to 3500 m n.p.m), Darbansar i Shemshak. 

2. Jedzenie w smaku nie przypomina aromatycznej kuchni bliskowschodniej. Irańczycy raczej preferują łagodne dania, prawie wszędzie sypią szafran i jedzą słodkie śniadania. Bardzo popularny jest kebab, najczęściej w postaci saszłyka przyprawianego limonką i szafranem, podawany z ryżem i zapiekanymi pomidorami.


Domowy obiad


Słodycze
Lody... z szafranem!

3. Szanowne Panie!
Wylądowałyście w Teheranie, chcecie wyjść na miasto i jak zwykle pojawia się problem... co tu na siebie włożyć? 
Szariat - prawo islamu, rozwiązał go za Was! Lecąc do Iranu musimy wyposażyć się w hidżab (żaden czador, żadną kominiarkę, a zwykłą chustę, którą dość luźno zarzucimy sobie na głowę) i manto - lekki płaszcz sięgający za kolano, który będzie zakrywał nasze ponętne kształty 😁
Starajmy się wyglądać stylowo, ale nie lubieżnie 😉 

Ostatnie selfie w windzie przed wyjściem na miasto 😁

4. Skoro już jesteśmy przy nakazach i zakazach wynikających z prawa szariatu, warto wspomnieć o tzw. zielonej policji. Policjanci w zgniłozielonych mundurach stoją na straży naszych dobrych obyczajów w miejscach publicznych i mogą nas pouczyć albo wlepić mandat za złe prowadzenie się np. beztrosko zarzucony hidżab albo jedzenie na ulicy w trakcie Ramadanu. Ostrożności nigdy za wiele, aczkolwiek na turystów zwykle stróże moralności przymykają oko. 

5. Taroof - niepisana reguła komunikacji społecznej nakazująca nadgorliwą życzliwość. Jeżeli dostaniemy serię nieoczekiwanych propozycji, równie grzecznie podziękujmy i odmówmy, bo tego właśnie spodziewa się ofiarodawca... 

6. Poezja przepowiadająca przyszłość. W Shirazie znajduje się grobowiec średniowiecznego poety Hafiza, gdzie Irańczycy i turyści przychodzą z tomikami jego wierszy i otwierają na losowo wybranej stronie. Moja przepowiednia już się w dwóch trzecich spełniła 😊

Tom poezji Hafiza z tłumaczeniem na j. angielski i miniaturka grobowca z Shirazu

7. Przed wylotem do Iranu, na kilku blogach podróżniczych przestrzegano, aby pod żadnym pozorem nie rozmawiać z Irańczykami o polityce. Ci co się posłuchali, dużo stracili! Ja trafiłam w sam środek prezydenckiej kampanii wyborczej i codziennie polityka była tematem numer jeden w rozmowach z rodziną i znajomymi Niloufar. Irańczycy są dobrze zorientowani, chętnie dzielą się swoimi opiniami, a do tego, co rzadko się zdarza gdy pojawia się temat polityki w towarzystwie, z zainteresowaniem wysłuchają zdania drugiej strony. Rozmowy z nimi, nawet na pozornie drażliwe tematy, były czystą przyjemnością! 


8. Kwestia wydatków - niestety, do Iranu trzeba zabrać ze sobą gotówkę, gdyż z powodu sankcji, nie zapłacimy tu naszą kartą. Do tego szybko musimy opanować wymianę waluty z oficjalnych riali na umowne uliczne "tomany" (więcej w poście Jak policzyć tomany, aby nie wyjść na tumana?)

9. Irańczycy uwielbiają się śmiać! Jeden z moich ulubionych skeczy komika irańskiego pochodzenia, który podesłał mi znajomy z Shirazu, znajdziecie pod tym linkiem 😂  

10. Wbrew pozorom, podróżowanie, szczególnie po Teheranie, jest bezpieczne dla samotnych kobiet. Do ich dyspozycji jest specjalny wagon w metrze oraz opcja na irańskim Uberze "Women-only". Te dogodności jednak nie są zupełnie potrzebne. Ludzie widząc pozostawioną samą sobie Europejkę, podchodzili i bardzo uprzejmie, z czystej troski, pytali jak mogą pomóc. Nigdy też nie znalazłam się w sytuacji, w której czułabym się przez kogoś zagrożona. Nie zaznałam też żadnych nachalnym zaczepek. Irańczycy mają naprawdę dobre maniery i są niezwykle życzliwi dla obcokrajowców.



Czujecie się wystarczająco zaintrygowani? 😁 Więcej nie zdradzę, odkryjecie sami 😉

Komentarze

Popularne posty