Lecę do Jordanii!

W październiku zeszłego roku, tanie linie lotnicze uruchomiły kolejny kierunek pozaeuropejski - Amman. Już za 403 zł w dwie strony można kupić przelot Warszawa-Modlin - lotnisko Amman Queen Alia (AMM). To jedna z niewielu okazji gdzie można coś cenowo przyciąć, ale o tym, że to wcale nie będzie tani wyjazd - potem 😶 Nie muszę oczywiście pisać, że wspomnienia jakie stamtąd przywieziecie są bezcenne 😏 Starożytna Petra, noc w beduińskim obozie na pustyni Wadi Rum, biblijne miejsca takie jak Góra Nebo, czy kolorowe mozaiki w Madabie - będzie warto ;) Zanim zaczniemy wydawać hajs, kilka porad o tym, co warto załatwić jeszcze przed wylotem!


WIZA
Wizę do Jordanii można nabyć na lotnisku za 40 jordańskich dinarów (JOD). Płatności można dokonać gotówką lub kartą (kantory są na lotnisku i mają nieco mniej korzystny kurs niż te na mieście). Płacimy za wizę, urzędnik przybija pieczątkę - to wszystko. 

Jeżeli w ciągu 48 h od wylądowania na lotnisku, dostaniemy się do Aqaby (najbardziej popularnego kurortu turystycznego w Jordanii), jest możliwość dostania wizy za darmo. Urzędnik wbija nam na lotnisku wizę, ale potem, jak już dotrzemy do Aqaby, musimy się pofatygować po potwierdzenie rejestracji do biura Aqaba Special Economic Zone. Kwity należy trzymać przez całą podróż, aby przy wyjeździe okazać je na lotnisku. 
Jest jeszcze jedna bardzo korzystna opcja:

JORDAN PASS
Czyli karta turystyczna, która kosztuje w zależności od pakietu od 77 JOD (99 USD) do 80 JOD (113 USD). Jordan Pass zawiera w cenie wizę (trzeba nocować w Jordanii co najmniej 3 noce i zakupić Jordan Pass przed przyjazdem przez Internet), wejście do Petry, 40 różnych atrakcji turystycznych w tym Jerash, Amman Citadel, Teatr Rzymski w Ammanie, zamek Karak, Archeologiczne Muzeum w Madabie itd. Ceny pakietów różnią się liczbą wejść do Petry. Gdybyśmy chcieli kupić oddzielny bilet do Petry to zapłacilibyśmy za 1 dzień - 50 JOD, za 2 dni 55 JOD, za 3 dni 60 JOD. 

Pakiety:

JORDAN WANDERER (70 JOD = 99 USD) - 1 wejście do Petry, 40 atrakcji, wiza.
JORDAN EXPLORER (75 JOD = 106 USD) - 2 wejścia do Petry, 40 atrakcji, wiza.
JORDAN EXPERT (80 JOD = 113 USD) - 3 wejścia do Petry, 40 atrakcji, wiza.

Ja skorzystałam z opcji JORDAN EXPLORER, ale po wizycie w Petrze stwierdziłam, że JORDAN WANDERER w zupełności wystarczy. Po Petrze chodzi się około 6 godzin, jest jedna trasa główna i kilka pobocznych. Wątpię, aby komuś chciało się wracać drugi raz następnego dnia, po kilku godzinach zwiedzania, tym bardziej, że trasy nie można za bardzo podzielić. Aby kontynuować zwiedzanie, trzeba przejść jeszcze raz trasę główną. Spacer wzdłuż kanionu oświetlonego lampionami nad gwiaździstym niebem do pokazu  świateł na Skarbcu czyli "Petra by night" jest dodatkowo płatny (17 JOD). Wejście do Little Petra, którą zwiedza się około 40 minut, jest darmowe.


Petra by Night

Łatwo policzyć, że kupując podstawowy pakiet JORDAN PASS (70 JOD), już jesteśmy 20 JOD do przodu (sama wiza i 1-dniowe wejście do Petry - 90 JOD). 
JORDAN PASS można zakupić na stronie internetowej www.jordanpass.jo

PIENIĄDZE
Walutą w Jordanii jest wspomniany wcześniej jordański dinar (JOD albo JD). Co ciekawe, nominały monet podawane są w ułamkach np. 1/4 dinara, 1/2 dinara.
Przelicznik wygląda następująco:
1 JOD = 5,4 PLN
1 JOD = 1,41 USD
1 JOD = 1,26 EUR
1 USD = 0,7 JOD (*na lotnisku kantor weźmie 0,66 JOD)
1 EUR = 0,79 JOD
Za każdym razem, gdy wybieramy pieniądze z bankomatu, płacimy prowizję - zazwyczaj 5 JOD, więc polecam wyciąganie większej gotówki. 
W wielu miejscach można płacić kartą. 
Jeżeli rezerwujemy nocleg na booking.com często okazuje się, że opłata nie zostanie ściągnięta bezpośrednio z karty, tylko hostele i hotele będą żądały zapłaty gotówką lub kartą (niestety nie wiedząc tego, można stracić parę dinarów...)



CENY
Niestety, w Jordanii jest dość drogo, szczególnie w miejscach turystycznych. 
Za 2-osobowy pokój ze śniadaniem w średniej jakości hostelu w Ammanie zapłaciliśmy około 180 zł. Najtańsze pokoje można zarezerwować w cenie około 120 zł. Najbardziej problematyczny jest nocleg nad morzem Martwym. Tam nie ma innych opcji niż hotele ze spa i w efekcie noc może nas kosztować około 500 zł. 
Za butelkę wody zapłacimy 1-1,5 JOD (czyli około 6 zł), za kebaba albo falafela w lokalu 8-40 JOD (40 - 160 zł). Szczególnie taksówkarze koszą jak mogą, często podają cenę nawet 10 razy wyższą niż przejazd jest wart, a do tego nie za bardzo chcą negocjować. 
Trzeba się nastawić, że w zależności od wielu czynników (gdzie zarezerwujemy noclegi, co będziemy jedli, jak się poruszali, jak zaplanujemy nasz wyjazd od strony organizacyjno-logistycznej, bo na tym też łatwo się przejechać, z jakich atrakcji skorzystamy oraz jak bardzo nas zrobią w bambuko taksówkarze) za tygodniowy wyjazd do Jordanii zapłacimy 2500 - 3500 tys. zł. 

BEZPIECZEŃSTWO
Jordania jest krajem zagrożonym atakami terrorystycznymi. W grudniu 2016 r. przeprowadzono zamach Al-Karak, w strzelaninie zginęło 10 osób, w tym kanadyjska turystka. 

Odradza się także zbliżania do granicy z Syrią i Irakiem. 

Przestępstwa pospolite zdarzają się rzadko. Szczególną ostrożność należy zachować w okolicy tzw. Starego Miasta (Old Town) w Ammanie.

To na co ja bardzo uczulam, to przechodzenie przez jezdnię w Ammanie. W stolicy samochody jeżdżą zgodnie z prawem dżungli. Nie trzymają się pasów, nie zwracają uwagi na światła, nie włączają kierunkowskazów. Używają klaksonu, na zasadzie "uwaga jadę!". O 7:00 rano obudziły nas dźwięki, jakby trwał strajk, a to był po prostu korek z rana w Ammanie (Maltańczyk, który wypożyczał samochód, dziwił się, że tyle razy usługodawca wspomina o klaksonie przy udzieleniu instrukcji obsługi  - wkrótce stało się jasne dlaczego). Piesi przechodząc przez jezdnie, narażają swoje zdrowie i życie - dosłownie uciekają pomiędzy samochodami, które puszczają ich w ostateczności, ale najczęściej trąbią i przyspieszają, aby zdążyć przed nimi przejechać.  

Do Jordanii nie wymagane są żadne szczepienia. Trzeba zachować podstawowe zasady higieniczne, aby nie nabawić się zatrucia pokarmowego. Koszt wizyty lekarskiej to 15-30 JOD, a pobytu w szpitalu 15-80 JOD.

Jordańczycy są przyjaźni turystom - udzielą pomocy i podwiozą w razie potrzeby.

Polecam też zarejestrowanie się na portalu MSZ Odyseusz. W razie sytuacji nadzwyczajnych, MSZ będzie mógł się z nami skontaktować i udzielić pomocy za pośrednictwem placówki dyplomatyczno-konsularnej.

Podróżując na własną rękę koniecznie pamiętajcie też o wykupieniu ubezpieczenia turystycznego!

Główna ulica tzw. Starego Miasta w Ammanie

Piesi przechodzą przez ulicę w Ammanie jak gdyby nigdy nic

Ulice Ammanu

DOJAZD Z LOTNISKA

Jeżeli nie wynajęliśmy samochodu na lotnisku, możemy skorzystać z taxówki (za 30-45-minutowy przejazd do centrum miasta POWINNIŚMY zapłacić 15 JOD), albo z Ubera, którym warto się poruszać w miarę możliwości, bo ma z góry narzucone ceny. Inna cenowo korzystna opcja to busy, które teoretycznie odjeżdżają co pół godziny, a najczęściej wtedy, kiedy kierowca nazbiera wystarczająco dużo klientów, aby opłacało mu się ruszyć. Przejazd busem kosztuje około 3 USD. My jechaliśmy rozklekotanym busikiem z różnymi ciekawymi rozwiązaniami wykorzystania przestrzeni w środku i musieliśmy śledzić mapę, aby w odpowiednim momencie dać znać kierowcy, że chcemy wysiąść.

Drugie życie telewizora w lotniskowym busiku ;)


  JORDAŃSKA KARTA SIM

Kolejna przydatna rzecz, szczególnie w czasie samodzielnej objazdówki po Jordanii, to jordańska karta SIM. My nabyliśmy kartę Orange z 5GB Internetu za 15 JOD. Sklep Orange był zaraz przy wyjściu z lotniska w terminalu. Wystarczyło na cały tydzień. 


Tyle do załatwienia przed ruszeniem w podróż po Jordanii! W kolejnym poście doradzę, jak najlepiej zorganizować podróż i od razu mówię, abyście nie brali ze mnie przykładu 😚 Wiadomo, najlepiej uczyć się na cudzych błędach... i w związku z tym poniżej zamieszczam zdjęcie dwóch wielbłędów 😛 

Wielbłędy dwa 


Komentarze

Popularne posty